Świat Zimy

....prawdziwą zimę odkryłam, wędrując po górach z plecakiem. Mam tutaj na myśli zeszło- i tegoroczny wyjazd w Beskidy. Miałam szczęście uczestniczyć w obu wyprawach "do Krainy Wiecznego Śniegu". I rzeczywiście - Świat w Beskidach był Światem Zimy. Wszechobecna biel, przybierająca różne odcienie, w zależności od kąta padania słońca, wprawiała nas - maleńkich wędrowców przy tym ogromie białej wody - w niemy zachwyt.
Wspaniałą atmosferę tworzyli przede wszystkim Ludzie. Wiedzieliśmy, że czeka nas kilkugodzinne podejście z wielkimi plecakami. Czym byłam miło zaskoczona - nie słyszałam głosów narzekań. Nieraz brodziliśmy w śniegu po kolana, bolały nas karki i ramiona - a jednak każdy zaciskał zęby i szliśmy pogrążeni w białej ciszy. Wszystkich uczestników łączyła wrażliwość na wysublimowane piękno otaczającej nas przyrody. Nie będę ukrywać, tego typu wyprawa selekcjonuje ludzi, wybiera tych, którzy naprawdę "idą w Góry cieszyć się życiem". Nie było tam osób, dla których pobyt w Tatrach jest równoznaczny z wycieczką na Gubałówkę kolejką czy spacerkiem po Krupówkach...
W tym roku mieliśmy 4 dni na wędrówkę po Beskidzie Żywieckim. Słowa nie są w stanie oddać uroków tamtejszej zimy. Tam trzeba być, i mieć oczy i serce otwarte na piękno tego Świata.
Wieczory spędzaliśmy oglądając slajdy, słuchając muzyki, milcząc i rozmawiając. Bo życie jest pełne sensu... A zima jest fascynująca. Kto mi nie wierzy, niech chociaż zechce spróbować się przekonać, że tak jest. Wystarczy wybrać się na spacer. Niekoniecznie w góry. Różnorodne kształty miękko opadających płatków śniegu można obserwować także na Pomorzu. Wystarczy otworzyć oczy.

Czmiel (2c) luty 2009

Czytaj więcej w "Zajawce"...

Powrót do Beskidy 2009